miasto oszronione

oddycha

dymem z kominów

 

białe dachy

kłaniają się zwyczajowo

 

w otwartych oczach

kamienic budzi się

słońce 

 

domy z wiekiem

posiwiałe 

 

nieporuszone

chwilą

 

doskonałe spełnienie

lodowatego poranka

.