przeszedł pod mostem

i przystanął

zasłuchany

 

w bicie dzwonów

i lament

 

a rzeka płynęła

 

i piórem opisał

niepokój

że jak to

 

tam dzwony biją

i płaczą

 

a rzeka sobie płynie

 

w końcu porwał go

nurt

wątpliwości

 

po dwóch dniach wypłynęło

ciało człowieka

 

którego

pobiły dzwony 

.